Używamy cookies m.in. w celach zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z naszej strony (zapamiętywanie preferencji i ustawień na naszych stronach, zbieranie anonimowych danych dla celów statystycznych). Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
ENG
PL

Crazy Fishermen Trophy SZCZECINEK 2018

2018-10-27

relacja z zawodów

Po zeszłorocznym sukcesie zawodów SavageGear Trophy 2017 jasne było, iż impreza ta stanie się cykliczna. Po wielu rozmowach, wielu wspólnie wypitych kawach (…i nie tylko kawach…) i przysłowiowych „burzach mózgów”, powstały ambitne plany na stworzenie jeśli nie największej, to jednej z największych, spinningowych imprez w naszym kraju – zawodów Crazy Fishermen Trophy SZCZECINEK 2018. Data miała zostać niezmienna (trzeci weekend października), podobnie formuła zmagań – dwa jeziora, podniesione wymiary górne dla łowionych ryb i punktowanie tylko największych drapieżników.

Niecały tydzień przed ustalonym terminem zawodów zjawiłem się w Szczecinku. Po pięciu tygodniach nieobecności w domu (najpierw wyprawa do Norwegii, a dzień po powrocie do Szwecji), zdążyłem jedynie uprać i wysuszyć ciuchy, aby grubo przed świtem gnać autostradą w kierunku Szczecinka. Od Mariusza, Łukasza , Sylwii i Pawła, którzy organizowali wszystko na miejscu wiedziałem, że pierwsze nagrody powoli lądują w biurze zawodów oraz, że wielu zawodników jest już w hotelach i dzielnie trenuje. Trzy dni zajęło nam dopinanie tematu slipów na Wierzchowie, oznaczanie dojazdów do miejsc wodowania, wyznaczaniu parkingów itp. Dwa nowo wybudowane slipy na brzegu jeziora Wierzchowo okazały się zbyt krótkie, bowiem w ciągu jednej nocy poziom wody obniżył się o 10 centymetrów. Dwa dni przed rozpoczęciem zawodów zwieziono dodatkowe płyty i ułożono tak, aby wodowanie łodzi odbywało się sprawnie. Wciąż obniżający się poziom wody w Wierzchowie stanowił pewien problem, ale…o tym później.

fot.1.jpg

Przygotowania do wybudowania slipu.

fot.2.jpg

Gotowe miejsce do wodowania łodzi.

fot.3.jpg

Prace organizacyjne idą pełna parą.

fot.4.jpg

Zjeżdżają też nagrody od licznych sponsorów.

fot.5.jpg

Codziennie sprawdzaliśmy stan slipów oraz obniżający się poziom wody na jeziorze Wierzchowo. Dwa dni przed rozpoczęciem zawodów woda opadał tak bardzo, że trzeba było w ekspresowym tempie wydłużać najazdy na obu slipach.

W dniu, gdy na godzinę 18:00 zaplanowane było uroczyste otwarcie zawodów, gruchnęła wieść o potężnej rybie, złowionej właśnie na jeziorze Trzesiecko, w samym centrum Szczecinka. Wielkiego szczupaka, o długości 115 centymetrów złowił podczas treningu Pan Jarosław Jędrzejewski! Oprócz tego dochodziły nas słuchy o kilku sandaczach (w granicach 60-70cm), również złowionych na Trzesiecku oraz o dwóch metrowych szczupakach z Wierzchowa. Jeden, złowiony kilka dni wcześniej bezpiecznie wrócił do wody, drugi…również wrócił do wody, bowiem podczas podbierania wyskoczył z podbieraka. Trzymaliśmy kciuki, aby słoneczna pogoda oraz zapowiadana flauta nie wpłynęła negatywnie na aktywność drapieżników.

fot.6.jpg

Szczupak o długości 115 centymetrów, złowiony na treningu w dniu otwarcia zawodów. Rybę wyholował Pan Jarosław Jędrzejewski z jeziora Trzesiecko, w centrum Szczecinka.

fot.7.jpg

Artur Matuszewski podczas treningów znalazł sposób na sandacze, żyjące w wodach jeziora Trzesiecko.

Rozpoczęcie zawodów odbyło się w kinie Wolność, które bez problemu pomieściło 300 osób, a samą imprezę otworzył zastępca burmistrza Szczecinka, Pan Daniel Rak. Po godzinnym przedstawieniu programu oraz regulaminu zawodów, zawodnicy oraz sędziowie rozjechali się po hotelach, aby następnego dnia o godzinie 7 rano stawić się w miejscach zbiórek nad Trzesieckiem oraz Wierzchowem.

fot.8.jpg

Uroczyste otwarcie zawodów Crazy Fishermen Trophy SZCZECINEK 2018. Na scenie w-ce burmistrz Szczecinka, Pan Daniel Rak oraz prezes SZLOTu i jeden z organizatorów – Mariusz Getka.

fot.9.jpg

Odprawa sędziowska zawodników, na scenie sędzia główny zawodów.

fot.10.jpg

Sala kinowa pękała w szwach.

fot.11.jpg

Na wielkim ekranie można było obejrzeć relacje z ubiegłorocznych zmagań.

fot.12.jpg

Ostatnie słowa od organizatorów i…zawody uważamy za rozpoczęte.

Na starcie stanęło 137 dwuosobowych ekip oraz siedmiu śmiałków, którzy postanowili wystartować w formule kajaków. Po sprawdzeniu bakist (aby wyeliminować ewentualne „domysły”, czy ktoś złowił rybę, czy dowiózł w bakiście na łowisko…) i rozdaniu kamizelek, dokładnie o godzinie 8:00 łódki oraz kajaki ruszyły na łowiska. Oba jeziora zostały podzielone na sektory, co miało pomóc zawodnikom w zgłaszaniu złowionych ryb. Każda punktowana ryba miała zostać zgłoszona telefonicznie do sędziego przebywającego w danym sektorze oraz zasygnalizowana założeniem odblaskowej kamizelki przez szczęśliwego łowcę.
Dla przypomnienia zasad:
- na czas zawodów podnieśliśmy wymiary łowionych ryb:
okoń – powyżej 25cm
szczupak – powyżej 65cm
sandacz – powyżej 55cm
- liczyły się 4 największe ryby, w tym dwa okonie
- każda złowiona ryba musiała wrócić do wody

fot.13.jpg

Miejsce startu nad jeziorem Trzesiecko.

fot.14.jpg

Na przystani wędkarskiej zaroiło się od łódek małych i dużych…

fot.15.jpg

Pojawiły się również łodzie te największe.

fot.16.jpg

Mieliśmy także śmiałków startujących w formule „Kajak”.

fot.17.jpg

Nad bezpieczeństwem zawodników czuwała dzielna ekipa WOPR.

fot.18.jpg

  …a o odpowiednie punktowanie ryb dbały niezastąpione ekipy sędziowskie.

fot.19.jpg

Michał z zacięciem biegał z kamerami, aby uwiecznić nasze zawody.

fot.20.jpg

Tuż przed startem na jeziorze Wierzchowo.

Pięć minut po starcie pierwsza rybę melduje Paweł „Garbus” Kołodziejczyk i jest nią okoń o długości 29,8cm, a zaraz potem Arkadiusz Sternik punktuje okoniem 36,8cm.
Zarówno jezioro Wierzchowo jak i Trzesiecko, słyną z licznej populacji olbrzymich okoni, ale nie oszukujmy się – samymi okoniami nie będzie łatwo wspiąć się na przysłowiowe pudło. Po niedługim czasie Krzysztof Konieczny z Kris Fishing Team zgłasza pierwszego szczupaka zawodów o długości 72,9cm, a zaraz później Rafał Światłoń (Mikado Fishing Team – SAIRA) esoxa 79,3cm, którzy przez dłuższą chwilę będzie zasługiwał na miano BIG FISH w kategorii „szczupak”.

fot.21.jpg

Pierwszy szczupak o długości 72,9cm, złowiony przez Krzysztofa Koniecznego z Kris Fishing Team.

fot.22.JPG

Rafał Światłoń z esoxem 79,3cm.


Od tego czasu ilość zgłaszanych ryb wzrosła i posypały się sygnały o pięknych okoniach, między innymi 35,2cm (Krzysztof Ilczyński z Albinos Spin Team), 36,5cm (Dawid Janecki) oraz chwilowy BIG FISH w kategorii „okoń – 38,1cm (Grzegorz Świętoń).
W pewnym momencie gruchnęła wieść o olbrzymim okoniu, którego na jeziorze Wierzchowo złowił Artur Matuszewski z teamu Bieszczady. Wspaniały garbus mierzył dokładnie 46,4cm! Chwilę później kolejne przetasowanie w kategorii BIG FISH „szczupak” i największym esoxem staje się szczupak o długości 90,7cm, złowiony przez Pawła Pachuckiego z teamu Okoń Olsztyn. Również tym razem ryba została przechytrzona w toni jeziora Wierzchowo.
Niecałą godzinę później docierają do nas wieści o pierwszym wymiarowym sandaczu zawodów, którego na Trzesiecku złowił Przemysław Kosior z teamu FFS. Ryba mierzyła 68,6cm.

fot.23.JPG

Artur Matuszewski z potężnym okoniem o długości 46,4cm!!!

fot.24.JPG

Chłopaki z teamu Okoń Olsztyn z pięknym szczupakiem 90,7cm.

fot.25.jpg

Przemysław Kosior z największym sandaczem pierwszej tury zawodów – 68,6cm!

fot.26.jpg

Wszystkie złowione ryby wróciły bezpiecznie do wody. Naszym zdaniem to najważniejsza zasada, jaka absolutnie powinna obowiązywać podczas wszystkich zawodów wędkarskich!

Po pierwszej turze zmagań wyniki wyglądały następująco:
1 – Team AMUR / Krzysztof Zarębski, Dariusz Gorkowienko = 142,5cm (dwa szczupaki
2 – Kris Fishing Team / Ireneusz Gębski, Krzysztof Konieczny = 98,2cm (szczupak +
3 – FFS team / Daniel Wojnar, Przemysław Kosior = 94cm (sandacz +
W kategorii BIG FISH znalazły się:
okoń – 46,4cm / Artur Matuszewski – Team Bieszczady
szczupak – 90,7cm / Paweł Pachucki – Okoń Olsztyn
sandacz – 68,6cm / Przemysław Kosior – FFS Team

Drugiego dnia zawodów zaczęło wiać, była więc nadzieja, że aktywność szczupaków znacznie wzrośnie. Już pół godziny po starcie Marcin Narewski zgłosił pierwszego esoxa o długości 69,3cm, złowionego na jeziorze Wierzchowo, a po kolejnych minutach z toni Trzesiecka wyjechały pierwsze okonie oraz przyzwoity sandacz o długości 64,7cm, złowiony przez Tomka Markiewicza. Dość szybko dochodzą nas słuchy o kolejnych dwóch szczupakach – 74,9cm (Karol Jędrej) oraz 77,1cm (Darek Waworski z Fishing4Fun Pleszew I, dzięki czemu chłopaki wskakują na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej).

fot.27.jpg

Przygotowania do startu w drugiej turze zawodów. Jezioro Wierzchowo.

fot.28.jpg

Wystartowali!!!

fot.29.jpg

Najszybsze łodzie pomknęły w najodleglejsze zakątki Wierzchowa.

fot.30.jpg

Widok z lotu ptaka.

fot.31.jpg

Kilka minut po godzinie 8 rano zaczęła schodzić mgła.

fot.32.jpg

Start na jeziorze Trzesiecko.

fot.33.jpg

Marcin Narewski ze szczupakiem o długości 69,3cm.

fot.34.jpg

Pierwszy wymiarowy sandacz drugiej tury, złowiony przez Tomka Markiewicza – 64,7cm.

fot.35.jpg

Karol Jędrej i szczupak o długości 74,9cm.

fot.36.jpg

Szczupak 77,1cm, złowiony przez Darka Waworskiego.

Dosłownie kilka minut później Irek Gębski z Kris Fishing Team doławia sandacza (jezioro Trzesiecko) o długości 65,7cm, dzięki czemu zajmują pierwsze miejsce w tabeli. Od tego momentu zaczyna się zacięta bitwa o miejsca na podium!
W tym samym czasie na jeziorze Wierzchowo złowione zostają dwa piękne szczupaki – najpierw rybę o długości 90cm zgłasza Marcin Biniakiewicz z Maniak Team, a kilka minut później szczupaka 87,8cm Łukasz Myśliwiec z FishingStore.pl Team.
Niecałą godzinę przed zakończeniem zawodów wyniki wyglądają następująco:
1 - Kris Fishing Team - 163.9 (do kompletu ryb brakuje im jednego garbusa)
2 - AMUR - 142.5 (do kompletu brakuje im dwóch garbusów)
3 - Fishing4Fun Pleszew I - 138.6 (do kompletu brakuje im szczupaka lub sandacza)

fot.37.jpg

Irek Gębski z sandaczem o długości 65,7cm.

fot.38.JPG

Szczupak z Wierzchowa – równe 90cm. Rybę złowił Marcin Biniakiewicz.

fot.39.JPG

Łukasz Myśliwiec i Kamil Grzelak, ze szczupakiem o długości 87,8cm.

Życie uczy nas na każdym kroku, że nigdy nie wolno się poddawać i zawsze należy walczyć do końca. Tak było i tym razem. Dziesięć minut przed końcem zawodów, chłopaki z teamu AMUR zgłaszają do miary okonia (29cm), który automatycznie wybija ich na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. Zacięta walka o podium trwała do ostatniej minuty…
W kategorii BIG FISH pojawił się sandacz o długości 68,8cm, złowiony przez Marka Pawłowskiego z Team Markus Gryfino.

fot.40.jpg

Okoń o długości 29cm, który dał zwycięstwo teamowi AMUR. Złowiony 10 minut przed zakończeniem zawodów!!!

fot.41.jpg

Największy sandacz zawodów (68,8cm), złowiony przez Marka Pawłowskiego.


W sobotę 20 października o godzinie 20:00 nastąpiło rozdanie nagród i oklaskiwanie zwycięzców. Było o co walczyć! Dzięki hojnym sponsorom pula nagród sięgnęła (lekko licząc) około 200 tys.zł! Zwycięzcy, oprócz znakomitej jakości sprzętu wędkarskiego, pamiątkowych statuetek, doskonałej elektroniki wędkarskiej, okularów polaryzacyjnych, otrzymali czek w wysokości 10 tys.zł!!! To jeszcze nic! Nagrodą główną za pierwsze miejsce w zawodach Crazy Fishermen Trophy SZCZECINEK 2018 była wspaniała łódź FINVAL RANGY 510!!! Koledzy, którzy zajęli drugie miejsce otrzymali sprzęt wędkarski, elektronikę wędkarską, okulary polaryzacyjne, pamiątkowe statuetki oraz….dwa kajaki wędkarskie, a na dokładkę od miasta Szczecinek czek na 5 tys.zł! Za zajęcie trzeciego miejsca zawodnicy otrzymali czek w wysokości 2500zł, sprzęt i elektronikę wędkarską, pamiątkowe statuetki oraz okulary polaryzacyjne. Nagrodzone zostały teamu aż do dziesiątego miejsca, ale również team, który zajął ostatnie, punktowane miejsce, a także „pechowa” trzynastka – aby udowodnić, że nie zawsze trzeba wierzyć w przesądy.
Również dla łowców największych ryb, czyli dla zwycięzców w kategorii BIG FISH mieliśmy wspaniałe nagrody. Oprócz wędek, kołowrotków i przynęt z najwyższej półki, łowca największej ryby zawodów otrzymał wycieczkę do Szwecji z firmą Eventur Fishing, a łowca największego okonia będzie miał okazję zmierzyć się z drapieżnikami żyjącymi w Rio Ebro, dzięki polskiej bazie wędkarskiej Fishing Planet.

fot.42.jpg

Sylwia, znana wszystkim jako „Syśka” prezentuje kluczyki do nagrody głównej, łodzi FINVAL RANGY 510.

fot.43.jpg

Kluczyki do FINVALa z bliska.


fot.44.jpg

fot.45.jpg

fot.46.jpg

fot.47.jpg

fot.48.jpg

fot.49.jpg

fot.50.jpg
 
FINVAL RANGY 510

fot.51.jpg

Po zakończeniu obu tur, pod Centrum Konferencyjnym ZAMEK odbywały się pokazy sprzętu SAVAGE GEAR oraz SHIMANO.

fot.52.JPG

Sponsorzy byli tak hojni, że sporym kłopotem było podzielenie nagród wśród zwycięskich ekip.

fot.53.jpg

Pod ZAMKIEM można było również obejrzeć piękne łodzie SCANDICA.

fot.54.jpg

fot.55.jpg

Kolejne nagrody dla zwycięzców.

fot.56.JPG

Prosimy o uwagę!

fot.57.JPG

Uwaga, ogłaszamy wyniki!!!

fot.58.JPG

Kilka słów od organizatorów.

fot.59.JPG

Zwycięskie ekipy.

fot.60.JPG

Łowcy największej ryby zawodów.

fot.61.JPG

Łowcy największego okonia zawodów.

fot.62.JPG

Łowcy największego sandacza zawodów.

fot.63.JPG

Zwycięzcy Crazy Fishermen Trophy SZCZECINEK 2018.


Po wręczeniu nagród i wystrzeleniu szampanów z pokładu głównej nagrody, organizatorzy zaprosili wszystkich uczestników zmagań na bankiet, odbywający się w Centrum Konferencyjnym ZAMEK. Było co świętować!

Na koniec chciałbym napisać o kilku bardzo ważnych sprawach. Po pierwsze chciałbym bardzo podziękować wszystkim uczestnikom zawodów Crazy Fishermen Trophy SZCZECINEK 2018. Podobnie jak w roku ubiegłym, bardzo zależało nam na zdrowej i koleżeńskiej atmosferze – wielkie ukłony dla Was, ponieważ to Wy zadbaliście o to, aby tak właśnie było. Nie było niezdrowego ciśnienia, nie było ścigania się „za wszelką cenę”. Element zdrowej rywalizacji zawsze jest potrzebny, ale wyścig za wygraną nie powinien zasłaniać nam tego, co w naszej pasji jest najpiękniejsze. Bardzo Wam dziękuję, ponieważ w moim odczuciu stanęliście na wysokości zadania – było tak, jak być powinno.
Chciałbym bardzo podziękować wszystkim osobom, które brały udział w organizacji tej imprezy. Wybaczcie, że nie będę wymieniał imion i nazwisk, ale każdy z nas wie ile czasu, poświęcenia i nerwów kosztowało nas wszystkich przygotowanie tego wydarzenia. Dziękuję zatem wszystkim razem i każdemu z osobna! Podziękowania należą się również przedstawicielom miasta Szczecinek, gminy oraz powiatu, a także pracownikom SZLOTu, SAPIKu oraz OSIRu. Dziękuję również przedstawicielom WOPRu, za dbanie o bezpieczeństwo uczestników.
Chyle czoło przed sędziami (i sędziną ;-) ), którzy po zakończeniu obu tur, przez kilka godzin stojąc w wodzie po pas pomagali zawodnikom wodować łodzie oraz kierowali ruchem. Panie i Panowie – bez Waszej pomocy, ta impreza zaczęłaby się i skończyła na slipach! Tylko Wy wiecie ile się napracowaliście i bardzo Wam dziękuję za wsparcie – jestem Waszym dłużnikiem i zawsze możecie liczyć również na mnie! Waszego zaangażowania nie da się policzyć, wycenić czy opisać…
Na koniec chciałbym podziękować sponsorom i wybaczcie mi, ale muszę ich wymienić. Pamiętajmy, że bez Nich tej imprezy również by nie było!
FINVAL
SAVAGE GEAR
BERKLEY
SHIMANO
LOWRANCE
Miasto SZCZECINEK
WILEY X
EVENTUR FISHING
FISHING PLANET
OKUMA
ABU GARCIA
DRAGON
MITCHELL
DRUKARNIA SVD
WOBLERY TG
RYBOMANIA
SCANDICA
CRAZY FISHERMEN

Patronat medialny objęły miesięczniki Wędkarski Świat oraz Wiadomości Wędkarskie.
Poniżej kilka zdjęć, które nie zmieściły się w powyższej relacji.

Fot.archiwum SZLOT, przepastne czeluści Internetu oraz archiwum CrazyFishermen Trophy SZCZECINEK. Dron - Robert Podróżnik.

WYNIKI KOŃCOWE:
1 Miejsce – AMUR – KRZYSZTOF ZARĘBSKI / DARIUSZ GORKOWIENKO – 171,5
2 Miejsce – Kris Fishing Team – Ireneusz Gębski / Krzysztof Konieczny – 163,9
3 Miejsce – Fishing 4Fun Pleszew I – Darek Wawroski / Krzysztof Kałużny – 138,6
4 Miejsce – Markus Gryfino – Marek Pawłowski/ Tomasz Markiewicz – 133,5
5 Miejsce – Barduta PL TEAM – Dawid Ziółkowski/Marcin Roszko – 131,6
6 Miejsce – Fishing STORE.PL TEAM – Łukasz Myśliwiec/Kamil Grzelak – 114
7 Miejsce – FFS – Daniel Wojnar/Przemysław Kosior – 94
8 Miejsce – Okoń Olsztyn – Przemysław Kata/Paweł Pachucki – 90,7
9 Miejsce – Maniak Team – Marcin Biniakiewicz/ Hubert Dzięglewicz – 90
10 Miejsce – Gibon Team – Aleksander Komejsza/Wojtek Jacek – 84,1

KATEGORIA BIG FISH
Szczupak – 90,7cm - Paweł Pachucki Team Okoń Olsztyn.
Sandacz – 68,8cm - Marek Pawłowski Team Markus Gryfino.
Okoń – 46,4cm - Artur Matuszewski Team Bieszczady.

Kamil „Łysy Wąż” Walicki

fot.64.jpg

Brzydsza część mieszanej ekipy sędziowskiej, czyli dzielny Radzio i piękna Asia.

fot.65.jpg

Każda zgłoszona ryba była mierzona z wielką dokładnością, co do milimetra.

fot.66.jpg

Każda ryba została też z ostrożnością wypuszczona z powrotem do wody.

fot.67.jpg

W Centrum Konferencyjnym ZAMEK na zwycięzców czekała masa nagród.

fot.68.jpg

Człowiek, dzięki któremu będziecie mogli niebawem obejrzeć relację z zawodów.

fot.69.jpg

Mimo ciężkiej pracy, sędziów nie opuszczał dobry humor.

fot.70.jpg

Po pierwszej turze zawodów, ostatnią łódź wodowaliśmy już po zachodzie słońca.

fot.71.jpg

Koniec ciężkiego dnia pracy. Czas zmykać na….drugie śniadanie…

fot.72.jpg

Ekipa sędziowska w gotowości już od samego rana.

fot.73.jpg

Na chwilę przed startem.

fot.74.jpg

Dzień przed zawodami.

fot.75.jpg

Karol spełnia się w fotografowaniu i trzeba przyznać, że wychodzi mu to znakomicie!

fot.76.jpg

Przemek Wolak nad jeziorem Wierzchowo.

fot.77.jpg

Darek Pełka ze szczupakiem 80,7cm.

fot.78.jpg

Maciej Radecki z okoniem 28,7cm.

fot.79.jpg

Łukasz Witek z okoniem 33,8cm.

fot.80.jpg

Wojciech Jacek i szczupak 84,1cm

fot.81.jpg

Adrian Surynt z okoniem 39,1cm.

fot.82.jpg

Dawid Janecki z okoniem 36,5cm.

fot.83.jpg

Andrzej Pazdziora z okoniem 26,8cm.

fot.84.jpg

Krzysztof Kałużny i okoń 31,5cm.

fot.85.jpg

Kamil Grzelak z okoniem 26,2cm.

fot.86.jpg

Marcin Roszko ze szczupakiem 65,5cm.

fot.87.jpg

Przemek Wolak i okoń 27,1cm.

fot.88.jpg

Dawid Ziółkowski z okoniem 33,3cm.

fot.89.jpg

Widok na przystań nad jeziorem Trzesiecko.

fot.110.jpg

Następnego dnia po zakończeniu zawodów kilku sędziów postanowiło się odprężyć i WRESZCIE wyciągnąć wędki. Radzio jak to Radzio – narozrabiał na jeziorze Trzesiecko.

fot.90.JPG


fot.91.JPG

fot.92.JPG

fot.93.JPG

fot.94.JPG

fot.95.JPG

fot.96.JPG

 

fot.98.jpg

 

fot.99.JPG

 

fot.100.JPG

 

fot.101.JPG

 

fot.102.JPG

 

fot.103.JPG

 

fot.104.JPG

 

fot.105.JPG

 

fot.106.JPG

 

fot.107.JPG

 

fot.108.JPG

 

fot.109.jpg

 

 

 

Najczęściej oglądane

2015-10-20

2016-08-06

Aktualności. Crazy Fishermen Fishing TV Expedition Team 2015. Najlepsze filmy wędkarskie. Wszystkie prawa zastrzeżone.