Używamy cookies m.in. w celach zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z naszej strony (zapamiętywanie preferencji i ustawień na naszych stronach, zbieranie anonimowych danych dla celów statystycznych). Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia.
ENG
PL

Czytanie echosondy

2017-04-24

Część 1 – wędkarstwo podlodowe

 

Jeśli jesteś drogi czytelniku wyznawcą teorii, że „z echosondą się nie liczy” lub „z echosondą to każdy głupi złowi”…proponuję dalej nie czytać. Ten artykuł nie zmieni Twoich poglądów i podejrzewam, że zmienić Twój tok myślenia mógłby tylko…zakup echa i wyrobienie sobie zdania w tym temacie poprzez kilka wypadów nad wodę z tym „diabelskim wynalazkiem”. Dopiero gdy zrozumiesz, że łowienie z echem nie oznacza automatycznie złowienia ryby, pewnie wrócisz do tego tekstu…

 

Wielu z Was prosi o pomoc w interpretacji tego, co pokazuje ekran echosondy. Jest to temat dość ciekawy i jeśli mam być szczery, to wydaje mi się, że aby umieć „przetłumaczyć” to co pokazuje echo na rzeczywistość (czyli poprawna interpretacja obrazu z ekranu), potrzeba czasu – czyli im więcej godzin pływania z echosondą i łowienia, tym większe doświadczenie.
Wszystkich rozumów nie pozjadałem (zwłaszcza, jeśli chodzi o zagadnienia techniczne – jestem technicznym kretynem…), ale być może będę mógł Wam troszkę pomóc i naprowadzić. Zatem – część pierwsza, zimowa.

 

Najlepiej uczyć się na konkretnych przykładach, zatem poniżej wkleję kilkanaście zdjęć ekranu echosondy, wraz z opisem co ów zrzut z ekrany przedstawia.

 

fot.1.jpg

 

Głębokość 6,8 metra. Przy linii dna widać odbicie ryby, która uniosła się około 20cm nad dno, po czym zaczęła „siadać”. W toni obraz opadającej mormyszki (zdjęcie zrobiłem gdy przynęta opadała i znajdowała się około 5 metrów pod taflą lodu).

 

fot.2.jpg

 

Głębokość 6,8 metra. Przy linii dna widać obraz mojej mormyszki. Uniosłem ją około pół metra nad dno, po czym opuściłem. Niemal pionowa linia pokazuje obraz przynęty, szybko wyciąganej z wody.

 

fot.3.jpg

 

Głębokość 7,1 metra. Echosonda pokazuje w toni (na głębokości od 2,5 metra do ponad 4 metrów) ławicę drobnicy (pomarańczowo-żółte krechy) – były to płotki 10-15cm. Poniżej sporo zakłóceń, w postaci niebieskich kropek.

 

fot.4.jpg

 

Głębokość 7,2 metra. Echo pokazuje w toni (na głębokości od 2,5 do 4,5 metra) ławicę drobnicy (stado płotek). Poniżej ławicy (od 4,5 metra aż do dna) widzicie niebieskie kropki – to zakłócenia obrazu. Przy dnie, po lewej stronie ekranu widzicie obraz mojej mormyszki – najpierw uniosłem ją nad dno, potem powoli opuszczałem. Ryb przy dnie nie widać.

 

fot.5.jpg

 

Głębokość 4,8 metra. Przy dnie widać zapis ryby (gruba, pomarańczowo-żółta krecha), która odrobinę podniosła się do przynęty, po czym zaczęła osiadać na dnie. Widać również odbicie mojej mormyszki – czarna, cienka kreska. Trzy razy ją unosiłem i trzy razy opuszczałem.
Tę rybę udało mi się po chwili złowić – był to okoń o długości około 20cm.

 

fot.6.jpg

 

Głębokość 5,3 metra. Pomarańczowo-żółta kreska przy dnie to obraz ryby, która podnosiła się do mojej mormyszki (cieniutka, granatowa kreska to obraz mormyszki) i zeszła z powrotem do dna. Po chwili (gdy opuściłem przynętę do dna i zacząłem ją unosić) ryba znowu podniosła się za mormyszką i ponownie „siadła” przy dnie.

 

fot.7.jpg


Głębokość 4,9 metra. Gruba, pomarańczowo-żółta kreska, która unosi się od dna w kierunku tafli lodu to obraz ryby, która podąża za powoli unoszoną mormyszką. Nagle linia ta się urywa – to moment zacięcia, po czym ku powierzchni idzie cienka granatowa linia – to hol niewielkiego okonia.

fot.8.jpg

 

Głębokość 5,3 metra. Zdjęcie przedstawia podobną sytuację jak poprzednia fotografia. Gruba linia na ekranie echosondy to odbicie ryby podążającej za przynętą, po czym następuje zacięcie (gruba linia nagle się urywa) i niewielki okoń jest szybko holowany ku tafli lodu.
Na głębokości około 4 metra widać poziomą linię. Są to zakłócenia.

fot.9.jpg

 

Głębokość 5,2 metra. Przy dnie widać zapis dwóch ryb (dwie pomarańczowo-żółte kreski) oraz echo mojej mormyszki (cienka, granatowa linia). Prowadzę przynętę od dna, unosząc ją około metr w górę, a za przynętą podnoszą się ryby. Nie doczekałem się brania…
Bliżej powierzchni wody widać pomarańczową kreskę, która powoli „idzie” w dół. To odbicie jakiejś niewielkiej ryby w toni, na głębokości około 2,5 metra.

fot.10.jpg

 

Głębokość 5,2 metra. Sytuacja podobna do tej z poprzedniego zdjęcia – dwie ryby podnoszą się do unoszonej nad dno mormyszki. Najprawdopodobniej są to niewielkie okonie.
Cztery linie, które skośnie unoszą się ku powierzchni to obraz bąbli, które uwolniły się z dna.
W toni, pomiędzy 3 i 4 metrem widać dwie poziome, granatowe linie. To odbicie dwóch ryb w toni, gdzieś bardzo blisko przerębla (ale nie tuż pod nim – obstawiam odległość nie większą niż jeden metr z boku).

fot.11.jpg

 

Bardzo ciekawy zapis. Głębokość łowiska 5,2 metra. Cieniutka, granatowa linia to odbicie mojej mormyszki. Grube, pomarańczowo-żółte linie to obraz ryb. Jedna z grubych linii nagle się urywa – to moment zacięcia okonia – i zmienia się w cienką, granatową linię idącą pionowo do góry – to szybki hol. Zaraz obok widzimy taką samą linię, która idzie w kierunku dna – holowana ryba wyhaczyła się tuż pod przeręblem i jest to odbicie tego okonia, który bardzo szybko płynął w kierunku dna. Linia nagle się urywa – ryba początkowo płynęła pionowo w dół, a na głębokości 4,5 metra uciekła gdzieś w bok, poza zasięg „widzenia” przetwornika echosondy.
Przy dnie widać kolejną rybę.

 

Powyżej opisane zdjęcia ekranu echa zrobiłem używając echosondy Lowrance Hook 4 oraz podlodowego przetwornika, który umożliwia idealne ustawienie go w pionie (przetwornik zawsze pokazuje dokładnie to, co dzieje się pod nami – nie ma szansy na przechylenie w którąkolwiek stronę, przez co echo „pokazuje” to co jest obok nas, a nie pod nami).

 

fot.12.jpg

 

fot.13.jpg


W pełni sezonu postaram się zaprezentować Wam i zinterpretować inne sytuacje na ekranach innych echosond. Postaram się uwiecznić sandacze „poprzyklejane” do dna, drapieżniki uniesione nad dnem oraz sandacze i szczupaki żerujące w toni.
Co jeszcze uda się sfotografować? – zobaczymy, co przyniesie nadchodzący sezon.

Kamil „Łysy Wąż” Walicki

 

Najczęściej oglądane

2015-03-31

2015-01-22

Porady i testy. Crazy Fishermen Fishing TV Expedition Team 2015. Najlepsze filmy wędkarskie. Wszystkie prawa zastrzeżone.